Czarny bez na skaleczenia!

Bez czarny jest krzewem bardzo popularnym w naszym polskim krajobrazie. W naturalnym środowisku można go spotkać nieomal wszędzie, najczęściej na obrzeżach lasów, przy polnych wiejskich drogach, na nieużytkach, dzikich wysypiskach i rozwaliskach. Swoją powszechność zawdzięcza temu, że jest krzewem ekspansywnym i sam się wysiewa. Jest też sadzony w parkach i ogrodach, ze względu białe baldachy kwiatów ozdabiające wiosenny ogród. Jednak jest obecnie mniej ceniony niż w dawnych czasach. W medycynie ludowej bez czarny był od dawna wykorzystywany w celach leczniczych. Wszystkie jego części, oprócz korzenia, były stosowane do leczenia różnych dolegliwości. Przy przeziębieniach sporządzano napar z łyżki suszonych kwiatów bzu zalewanych szklanką wrzącej wody. Taki napar obniżał gorączkę działając napotnie, zmniejszał też bóle kości i stawów. Z owoców bzu, zawierających witaminę C, powstawały syropy i wino. Z młodych zielonych liści i gałązek zmiażdżonych lub utartych wyrabiano maść przyspieszającą gojenie się skaleczeń, otarć skóry i zmian na niej po ukąszeniach przez owady. Obecnie mało kto sięga do tych ludowych sposobów mając do dyspozycji gotowe medykamenty. Warto jednak czasami, zwłaszcza gdy mieszkamy w okolicy, gdzie krzew ten pospolicie występuje, pokusić się o zebranie jego dojrzałych granatowych owoców i sporządzić własne nalewki czy sok. Trzeba tylko pamiętać, aby sok uzyskany z jagód podgrzać do temperatury 60oC przed użyciem lub dalszą obróbką. Unieszkodliwia się wtedy zawartą w jagodach substancję mogąca powodować niekiedy wymioty.

Ciekawe strony: implanty zębów ochrona wątroby